Postanowienie SN z dnia 9 listopada 2009 r., sygn. III KK 161/09
Jest dopuszczalne odczytanie zeznań świadka, choćby miały one kluczowe znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego, gdy nieobecność świadka jest spowodowana jego stałym lub długotrwałym pobytem za granicą, zaś doprowadzenie do jego stawiennictwa na rozprawę jawi się jako niemożliwe bądź połączone z trudnymi do przezwyciężenia przeszkodami; w tym względzie oceny należy dokonywać na tle realiów konkretnej sprawy.
Chociaż typowym zachowaniem, o którym mowa w art. 204 § 4 k.k. jest wywożenie z Polski kobiet w celu uprawiania przez nie prostytucji za granicą, to w sytuacji gdy znamię „uprawiania prostytucji za granicą” nie jest w jakikolwiek sposób ograniczone, np. przez dookreślenie, że chodzi o granicę Rzeczypospolitej Polskiej (por. art. 264 § 2 i 3 k.k.), nie ma przeszkód do zastosowania tego przepisu w odniesieniu do oskarżonych, którzy zwabili pokrzywdzoną z terenu Kenii w celu uprawiania prostytucji w Polsce, a więc za granicą z punktu widzenia miejsca jej zamieszkania.
Zwabienie lub uprowadzenie innej osoby w celu uprawiania prostytucji za granicą jako znamię przestępstwa określonego w art. 204 § 4 k.k. oznacza, iż celem działania sprawcy jest uprawianie przez osobę pokrzywdzoną prostytucji poza krajem jej zamieszkania.
Z uzasadnienia:
„Przechodząc do szczegółowego omówienia sformułowanych przez skarżącego zarzutów należy wskazać, że zarzut z pkt. 1 powtarza, w nieco innym ujęciu, zarzut podniesiony w tym samym punkcie apelacji. W obu wypadkach obrońca stara się wykazać, że Sąd pierwszej instancji postąpił wadliwie, odczytując na rozprawie zeznania złożone w toku śledztwa przez I. W. K., zaś Sąd odwoławczy niesłusznie to zaaprobował. Prezentowany w tej materii pogląd skarżącego nie jest zasadny. Niewątpliwie, zaniechanie przesłuchanie świadka w toku kontradyktoryjnej rozprawy stanowi odejście od zasady bezpośredniości, mogące być postrzegane przez stronę jako utrudniające wykazanie własnych racji, wszakże takie postąpienie Sądu nie może być traktowane jako naruszenie prawa, tym bardziej rażące, gdy nastąpiło w sytuacji przewidzianej odpowiednim przepisem procedury, tj. art. 391 § 1 k.p.k. Przepis ten dopuszcza odczytanie zeznań świadka, jeżeli w dacie rozprawy przebywa on za granicą. Chociaż nie formułuje żadnych dodatkowych warunków, wyrażany jest pogląd, że w sytuacji, gdy zeznania świadka są szczególnie doniosłe, zwłaszcza mają istotne znaczenie dla ustalenia winy bądź wymiaru kary, fakt jego pobytu za granicą nie powinien automatycznie prowadzić do odczytania zeznań bez stwierdzenia, że rzeczywiście zachodzą niedające się usunąć przeszkody w dochowaniu zasady bezpośredniości, nadto zwraca się uwagę, że odczytanie zeznań świadka jest dopuszczalne wtedy, gdy jego pobyt za granicą jest stały względnie dłużej trwający [por. R. A. Stefański (w:) Z. Gostyński (red.): Kodeks postępowania karnego. Komentarz. Dom Wydawniczy ABC 2004, t. II, s. 719 - 720, T. Grzegorczyk: Kodeks postępowania karnego oraz ustawa o świadku koronnym. Komentarz, Warszawa 2008, s. 831 - 832, P. Hofmański, E. Sadzik, K. Zgryzek: Kodeks postępowania karnego, t. II, Warszawa 2004, s. 422 - 423 oraz powołane tam orzecznictwo]. Zarazem jednak wskazuje się, i myśl tę przytoczył Sąd odwoławczy, że „nie może być obrazą to, co ustawa dopuszcza” (por. powołane tak przez ten Sąd, jak i skarżącego postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 16 grudnia 2003 r., III KK 110/03, R-OSNKW 2003, poz. 2722, także postanowienie z dnia 6 kwietnia 2006 r., IV KK 7/06, OSNKW 2006, z. 6, poz. 60). Wypada zatem uznać, że jest dopuszczalne odczytanie zeznań świadka, choćby miały one kluczowe znaczenie dla ustalenia odpowiedzialności oskarżonego, gdy nieobecność świadka jest spowodowana jego stałym lub długotrwałym pobytem za granicą, zaś doprowadzenie do jego stawiennictwa na rozprawę jawi się jako niemożliwe bądź połączone z trudnymi do przezwyciężenia przeszkodami; w tym względzie oceny należy dokonywać na tle realiów konkretnej sprawy.
Rozpatrując zarzut z pkt. 2 kasacji należy zwrócić uwagę, że I. W. K. jest obywatelką Republiki Kenii i po wyjeździe z Polski w czasie rozprawy tam prawdopodobnie przebywała. Sąd odwoławczy odnotował, że podjęta próba doręczenia jej wezwania na adres w kraju okazała się nieskuteczna (tyle, że nietrafnie wskazał, iż wezwanie wysłano na adres ośrodka deportacyjnego, gdy w rzeczywistości wysłano je na adres Fundacji L.- k. 580 - 580b), a można dodać, że w toku postępowania przed Sądem pierwszej instancji nikt nie podawał w wątpliwość tego, iż pokrzywdzona przebywa poza Polską i nie sugerował czynienia w tym względzie dalszych ustaleń. Twierdzenie obrońcy w uzasadnieniu kasacji, iż Sąd odwoławczy „ograniczył się jedynie do odgórnego stwierdzenia, nie popartego przy tym żadnymi dowodami, iż świadek ten przebywa w Republice Kenii” o tyle zaskakuje, że przed rozprawą apelacyjną oskarżeni złożyli dokument fakt ten potwierdzający. Wiadomo też, że sytuacja materialna pokrzywdzonej jest trudna, zatem słusznie i nie w sposób „całkowicie dowolny”, jak wskazano w kasacji, Sąd Okręgowy uznał, że nie rokowała efektu próba wysłania jej wezwania na adres kenijski, skoro jest oczywiste, iż świadek nie miała realnej możliwości odbycia kosztownej podróży lotniczej, zaś jadąc do Polski w 2007 r. korzystała z biletu opłaconego przez oskarżonych. Z tego też względu nie zmieniłoby sytuacji wysłanie wezwania dla świadka na adres dla doręczeń w kraju, wskazany na użytek postępowania prowadzonego w sprawie M. R. przez Prokuraturę Okręgową w R., zatem chociaż Sąd odwoławczy nie nawiązał do realiów tego postępowania, to nie naruszył rażąco przepisów wskazanych w tym punkcie kasacji w sposób mogący mieć wpływ na treść orzeczenia. Ma przy tym duże znaczenie, akcentowana przez Sąd ad quem okoliczność, że organ prowadzący postępowanie przygotowawcze w przewidywaniu trudności w przesłuchaniu pokrzywdzonej na rozprawie doprowadził do jej przesłuchania przez sąd w trybie art. 316 § 3 k.p.k. W czynności tej uczestniczyli oskarżeni oraz ich obrońca, korzystając z prawa zadawania świadkowi pytań, co w dużym stopniu ograniczyło negatywne skutki nieobecności świadka na rozprawie, zwłaszcza w zakresie prawa oskarżonych do obrony. Zachowanie tego prawa powinno być zresztą postrzegane nie tyle przez sam fakt odczytania zeznań nieobecnego świadka, ile na płaszczyźnie dopuszczalności tego odczytania, okoliczności uzyskania zeznań, jak też możliwości sprawdzenia wiarygodności świadka poprzez inne zgromadzone w sprawie dowody (por. powołane wcześniej postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 6 kwietnia 2006 r., IV KK 7/06). Z tego punktu widzenia nie nasuwa zastrzeżeń stanowisko Sądu Okręgowego, aprobujące odczytanie zeznań pokrzywdzonej przez Sąd meriti, jako że był spełniony określony w art. 391 § 1 k.p.k. warunek do takiego postąpienia, odczytane zeznania zostały pozyskane w sposób prawidłowy, zaś szereg innych dowodów dawało możliwość ich weryfikacji. (...)
Za niezasadny trzeba też uznać postawiony w pkt. 9 kasacji zarzut obrazy art. 204 § 4 k.k. Zdaniem skarżącego, użyte w tym przepisie określenie „za granicą” oznacza miejsce poza terytorium Polski, zatem przepis ten nie penalizuje zwabienia lub uprowadzenia innej osoby w celu uprawiania prostytucji na tym terytorium. Wspierając tę tezę, autor kasacji odwołał się do „stanowiska doktryny”, powołując pogląd wyrażony w jednym z komentarzy do Kodeksu karnego [M. Mozgawa (red.): Kodeks karny. Komentarz praktyczny, Oficyna 2007), jak też do ustawy z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej (Dz. U. z 2005 r. Nr 226, poz. 1944 ze zm.), zawierającej legalną definicję granicy Rzeczypospolitej Polskiej. Trzeba przyznać, że interpretacja przepisu art. 204 § 4 k.k. jest zabiegiem nie pozbawionym trudności, czego wyrazem są rozbieżne opinie prezentowane w piśmiennictwie prawniczym, przy czym pogląd zbieżny z wyrażonym w kasacji można znaleźć nie tylko w pracy powołanej przez skarżącego. Np. O. Górniok wskazała, że „celem czynności sprawczej jest uprawianie przez zwabioną lub uprowadzoną osobę prostytucji za granicą, tj. gdziekolwiek poza obszarem mieszczącym się w granicach państwa polskiego” (w: O. Górniok i inni: Kodeks karny. Komentarz, Gdańsk 2005, t. II, s. 219), według J. Warylewskiego „Ťza granicąť niewątpliwie oznacza miejsce poza terytorium RP” [w: A. Wąsek (red.): Kodeks karny. Część szczególna, t. I, Warszawa 2006, s. 1001], zaś K. Laskowska uznaje, że „celem czynności sprawczych jest uprawianie przez zwabioną lub uprowadzoną osobę prostytucji za granicą, tj. gdziekolwiek poza obszarem mieszczącym się w granicach państwa polskiego” (Handel ludźmi jako problem prawny i kryminologiczny, WPP 2004, nr 2, s. 30). W ocenie Sądu Najwyższego nie popełniły jednak błędu sądy obu instancji przyjmując, że oskarżeni wyczerpali znamię przedmiotowego przestępstwa, w szczególności zasługuje na aprobatę pogląd Sądu Okręgowego, że chociaż typowym zachowaniem, o którym mowa w art. 204 § 4 k.k. jest wywożenie z Polski kobiet w celu uprawiania przez nie prostytucji za granicą, to w sytuacji gdy znamię „uprawiania prostytucji za granicą” nie jest w jakikolwiek sposób ograniczone, np. przez dookreślenie, że chodzi o granicę Rzeczypospolitej Polskiej (por. art. 264 § 2 i 3 k.k.), nie ma przeszkód do zastosowania tego przepisu w odniesieniu do oskarżonych, którzy zwabili pokrzywdzoną z terenu Kenii w celu uprawiania prostytucji w Polsce, a więc za granicą z punktu widzenia miejsca jej zamieszkania. Za taką interpretacją wymienionego przepisu opowiada się M. Filar wskazując, że „znamię Ťuprawiania prostytucji za granicąť nie ogranicza się jedynie do relacji ŤPolska-zagranicať, lecz - legis non distinguente - także i Ťzagranica-Polskať. Tak więc sprawca, który zwabiłby (…) cudzoziemkę do Polski w celu uprawiania tu prostytucji (…) odpowiadałby według § 4 art. 204 k.k.” [Przestępstwa seksualne w nowym kodeksie karnym (w:) Nowa kodyfikacja karna. Kodeks karny. Krótkie komentarze, Warszawa 1997, z. 2, s. 56, podobnie (w:) M. Filar (red.): Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2008, s. 844). Można dodać, iż nie widać przeszkód, by wspomniane znamię obejmowało też relację „zagranica-zagranica”, tzn. taką sytuację, gdy intencją sprawcy jest, by osoba pokrzywdzona w celu uprawiania prostytucji przekroczyła granicę inną niż granica Polski. Również M. Bielski uważa, że „czynność sprawcza w postaci zwabienia innej osoby w celu uprawiania prostytucji za granicą może polegać na doprowadzeniu do wyjazdu takiej osoby z terytorium naszego kraju za granicę, jak i na doprowadzeniu jej do przyjazdu z innego kraju do Polski. Ratio legis komentowanego typu - jako przestępstwa konwencyjnego, mającego chronić przed międzynarodowym handlem ludźmi w celu uprawiania prostytucji - skłania za przyjęciem, że nie ma znaczenia kierunek, w jakim będą przemieszczać się przez granicę ofiary tego procederu” [w: A. Zoll (red.): Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, Warszawa 2008, t. II, s. 705 - 706]. Istotnie, przy wykładni omawianego przepisu jako okoliczność kluczową trzeba uwzględnić, iż określony w nim typ zachowania odpowiada zobowiązaniom konwencyjnym Polski, na co zwrócono uwagę w uzasadnieniu rządowego projektu Kodeksu karnego (zob. Nowe kodeksy karne - z 1997 r. z uzasadnieniami, Wydawnictwo Prawnicze 1997, s. 197) i co zaakcentował Sąd pierwszej instancji. W szczególności chodzi o ratyfikowaną w 1952 r. otwartą do podpisu w Lake Success dnia 21 marca 1950 r. Konwencję w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji (Dz. U. z 1952 r. Nr 41, poz. 278). Stanowiąca, zgodnie z art. 91 ust. 1 Konstytucji RP, część krajowego porządku prawnego Konwencja w art. 1 nakazuje jej stronom ukarać każdego, „kto dla zaspokojenia namiętności innej osoby dostarcza, zwabia lub uprowadza w celach prostytucji inną osobę, nawet za jej zgodą” albo „eksploatuje prostytucję innej osoby, nawet za jej zgodą”. Chociaż wymieniony przepis Konstytucji nakazuje bezpośrednio stosować ratyfikowaną i ogłoszoną w Dzienniku Ustaw umowę międzynarodową, takie postąpienie nie jest możliwe w przypadku przytoczonego uregulowania Konwencji. Jest ono adresowane do państw - stron Konwencji, nadto nie określa sankcji, w świetle art. 1 § 1 k.k. elementu niezbędnego do zaistnienia odpowiedzialności karnej, zatem nie ma charakteru normy samowykonalnej. W konsekwencji zobowiązaniom przyjętym przez Polską w związku z ratyfikowaniem Konwencji w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji odpowiada, obok innych przepisów, określenie typu czynu zabronionego w art. 204 § 4 k.k. (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 17 marca 2000 r., I KZP 1/00, Prok. i Pr. 2000, nr 5, poz. 1, dodatek i glosę J. Warylewskiego, OSP 2000, nr 9, poz. 126). Problematyczne byłoby realizowanie przez Polskę zobowiązań wynikających z Konwencji, gdyby uznać, że przepis art. 204 § 4 k.k. penalizuje określone zachowanie w sposób „asymetryczny”, tj. że dotyczy wyłącznie sprawcy zwabiającego lub uprowadzającego inną osobę w celu uprawiania prostytucji poza obszarem państwa polskiego, pomija natomiast te zachowania, które co do istoty tożsame z wymienionym różnią się od niego tym tylko, że osoba pokrzywdzona jest zwabiana lub uprowadzana w celu uprawiania prostytucji na terenie Polski. Wcześniej obowiązujący art. IX Przepisów wprowadzających Kodeks karny z 1969 r. prawie dosłownie powtarzał fragment art. 1 Konwencji, penalizując dostarczenie, zwabienie lub uprowadzenie w celu uprawiania nierządu innej osoby, nawet za jej zgodą. Nie precyzował przy tym miejsca uprawiania nierządu, zatem sprawca popełniał przestępstwo niezależnie od miejsca, gdzie proceder ten miał być realizowany - w kraju zamieszkania wspomnianej osoby, czy poza jego granicami. Uściślenie w art. 204 § 4 k.k., że miejsce to jest usytuowane „za granicą” mogłoby skłaniać do wnioskowania, iż ustawodawca ograniczył zakres penalizacji zachowań związanych z eksploatacją prostytucji, jednak tego rodzaju pogląd trzeba odrzucić, choćby z tego względu, że pozostawałoby to w sprzeczności z deklarowaną przezeń wolą respektowania zobowiązań konwencyjnych. Zobowiązania te są realizowane przy takim odczytaniu przepisu art. 204 § 4 k.k., które znamię „uprawiania prostytucji za granicą” interpretuje szeroko, przyjmując że chodzi o wykonywanie tego procederu poza krajem zamieszkania osoby zwabionej lub uprowadzonej, a nie tylko poza Polską. Nie będzie też bezkarne penalizowane wcześniej przez art. IX Przepisów wprowadzających d. k. k. dostarczenie, zwabienie lub uprowadzenie innej osoby zamieszkałej Polsce w celu uprawiania nierządu na terenie kraju, jako że tego rodzaju zachowanie może być rozpatrywane jako wyczerpujące znamiona art. 203 k.k., choćby w postaci usiłowania, względnie nawet art. 253 § 1 k.k.
W konsekwencji należy stwierdzić, że zwabienie lub uprowadzenie innej osoby w celu uprawiania prostytucji za granicą jako znamię przestępstwa określonego w art. 204 § 4 k.k. oznacza, iż celem działania sprawcy jest uprawianie przez osobę pokrzywdzoną prostytucji poza krajem jej zamieszkania. Zachowanie skazanych E. i M. Ł., którzy zwabili mieszkającą w Kenii pokrzywdzoną w celu uprawiania prostytucji w Polsce wypełniło zatem znamiona omawianego przestępstwa.”
Już dziś zamów dostęp
do IFK Platforma Księgowych i Kadrowych
- Codzienne aktualności prawne
- Porady i artykuły z najpopularniejszych czasopism INFOR wraz z bieżącymi wydaniami
- Bogatą bibliotekę materiałów wideo
- Merytoryczne dodatki, ściągi, plakaty
