Usługa finansowania wierzytelności handlowych może korzystać ze zwolnienia z VAT – wyrok NSA
Usługa, w ramach której następuje nabywanie wierzytelności, może korzystać ze zwolnienia z VAT, jeśli głównym jej celem jest finansowanie sprzedawcy wierzytelności. Prawo do zwolnienia przysługuje, gdy nie ma ryzyka, że wierzytelności nie zostaną spłacone, a celem usługi nie jest ściąganie długów. Tak orzekł NSA w wyroku z 22 czerwca 2021 r., sygn. akt I FSK 1706/20.
Stan faktyczny
Bank wystąpił o udzielenie interpretacji w zakresie zwolnienia z VAT usług eFinancing jako usług pośrednictwa finansowego. Wyjaśnił, że ta usługa stanowi pakiet programów finansowania krótkoterminowych wierzytelności handlowych. Bank nabywa wierzytelności klientów z tytułu sprzedaży, zobowiązując się do zapłaty za nabytą wierzytelność określonego procentu kwoty wierzytelności z faktury, pomniejszonego o odsetki dyskontowe. Dodatkowo z tytułu wykupu każdej wierzytelności bank pobiera prowizję operacyjną. Dłużnicy (odbiorcy) spłacają wykupioną wierzytelność na wskazany rachunek banku. Ten zastrzega sobie ocenę każdej wierzytelności i nabywa tylko te, co do których nie ma stwierdzonego ryzyka, że nie zostaną one spłacone.
Bank zawiera umowy eFinancing także z odbiorcami o finansowanie dostawców. Przedmiotem umowy jest wówczas usługa polegająca na przejmowaniu, w drodze przelewu, wierzytelności od dostawców i ich zapłacie przez bank na zlecenie odbiorcy. Dostawcy mogą przy tym przedstawiać do finansowania wierzytelności także przed upływem terminu ich płatności (finansowanie do terminu płatności).
Zdaniem banku opisane usługi powinny zostać zaklasyfikowane jako usługa pośrednictwa finansowego i w konsekwencji korzystają ze zwolnienia z VAT. Wniósł więc o potwierdzenie prawidłowości tego stanowiska.
Stanowisko organu interpretującego
Organ uznał stanowisko banku za nieprawidłowe. Zdaniem organu opisane usługi polegają na obrocie wierzytelnościami, a więc wyczerpują znamiona usług ściągania długów (factoringu), wobec czego nie korzystają ze zwolnienia z VAT.
Stanowisko WSA
Sąd przyznał rację bankowi i interpretację uchylił. Zdaniem sądu czynności dokonywane przez bank nie mogą być uznane za usługi ściągania długów, ponieważ zleceniodawcą usług eFinancing mogą być (i nierzadko są) także dłużnicy (odbiorcy), którzy zlecają bankowi finansowanie wierzytelności, które przysługują względem nich ich dostawcom. Nawet jednak w wypadku usług świadczonych przez bank na rzecz wierzycieli (dostawców) nie może być mowy o usługach ściągania długów, gdyż czynności dokonywane przez bank polegają na nabyciu przedmiotowych wierzytelności (na mocy cesji), a następnie dochodzeniu ich we własnym imieniu i na własny rachunek.
Skoro przedmiotem finansowania w ramach eFinancingu mogą być wierzytelności tzw. pewne, a więc takie, co do których nie istnieje ryzyko, że nie zostaną spłacone, to nie można twierdzić, że celem usługi jest ściąganie długów. Jeżeli analizowana usługa miałaby być usługą ściągania długów (factoringiem), to bank najpewniej inaczej skalkulowałby swoje wynagrodzenie. Powinno ono wówczas uwzględnić czynności, jakie bank miałby wykonać, aby dany dług ściągnąć. Natomiast w przypadku usług eFinancing wynagrodzenie jest skalkulowane tak samo jak w przypadku udzielanych kredytów. Uwzględniana jest tu bowiem kwota udzielanego finansowania, stopa procentowa oraz okres, na jaki to finansowanie zostało udzielone.
Stanowisko NSA
Sąd oddalił skargę kasacyjną fiskusa. Wskazał, że dla oceny, czy usługi podlegają zwolnieniu, niezbędna jest szczegółowa analiza warunków umowy. Powinna ona zostać przeprowadzona w aspekcie zasadniczego celu umowy, przyczyny jej zawarcia i skutków ekonomicznych. Należy bowiem odpowiedzieć na pytanie, czy usługi przede wszystkim zmierzają do ściągania długów, czyli czy jest to podstawowy cel i efekt ekonomiczny tych umów. W niniejszej sprawie odpowiedź na te pytania jest przecząca. Umowa eFinancingu ma na celu udzielenie finansowania, zapewnienie płynności finansowej klienta i dlatego wynagrodzenie banku określane jest jako procent od sumy udzielonego finansowania na dany okres (faktycznie jest to wynagrodzenie za korzystanie z kapitału w danym czasie).
Celem usługi eFinancing jest finansowanie. Przyczyną, dla której potencjalny klient może być zainteresowany takimi usługami, jest potrzeba uzyskania określonych środków finansowych w określonym czasie. Tak więc istotne cechy spornych usług nie upoważniają do twierdzenia, że ich celem jest ściąganie długów (w tym factoring).
Od redakcji
Niniejsza sprawa toczyła się długo. Za pierwszym razem WSA, jako sąd I instancji, przyznał rację fiskusowi, ale NSA wyrok ten uchylił i przy ponownym rozpoznaniu sprawy bank spór już wygrał. Z rozstrzygnięcia niniejszej sprawy należy wyciągnąć następujące wnioski. Po pierwsze, fiskus nie może automatycznie traktować każdej usługi, w ramach której następuje nabywanie wierzytelności jako ściągania długów, w tym factoringu, wyłączonych ze zwolnienia z VAT. Ważny jest bowiem podstawowy cel i efekt ekonomiczny konkretnej usługi. Jeżeli celem usługi jest finansowanie klienta, a nie ściąganie jego długów, to świadczona usługa finansowa jest zwolniona z VAT.
Choć stroną sporu był tu bank, to przedstawione wnioski dotyczą wszystkich firm świadczących tego typu usługi finansowe.
Krzysztof Janczukowicz
doktor prawa, nauczyciel akademicki i radca prawny, specjalizuje się w prawie podatkowym i karnym
Już dziś zamów dostęp
do IFK Platforma Księgowych i Kadrowych
- Codzienne aktualności prawne
- Porady i artykuły z najpopularniejszych czasopism INFOR wraz z bieżącymi wydaniami
- Bogatą bibliotekę materiałów wideo
- Merytoryczne dodatki, ściągi, plakaty
