Wyrok NSA z dnia 7 grudnia 2018 r., sygn. II GSK 4205/16
Transport
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący Sędzia NSA Wojciech Kręcisz Sędzia NSA Maria Jagielska Sędzia del. WSA Sylwester Miziołek (spr.) Protokolant Anna Fyda-Kawula po rozpoznaniu w dniu 7 grudnia 2018 r. na rozprawie w Izbie Gospodarczej skargi kasacyjnej A.B. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 24 maja 2016 r. sygn. akt II SA/Ol 489/16 w sprawie ze skargi A.B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów o transporcie drogowym 1) oddala skargę kasacyjną; 2) zasądza od A.B. na rzecz Głównego Inspektora Transportu Drogowego 3.600 (słownie: trzy tysiące sześćset) złotych tytułem kosztów postępowania kasacyjnego.
Uzasadnienie
Wyrokiem z dnia 24 maja 2016 r. o sygn. akt II SA/Ol 489/16 Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie (dalej WSA bądź Sąd I instancji) oddalił skargę A.B. na decyzję Głównego Inspektora Transportu Drogowego w Warszawie (zwanego dalej GITD) z dnia [...] lutego 2016 r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za naruszenie przepisów transportu drogowego.
Powyższe orzeczenie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy:
Decyzją z dnia [...] lutego 2015r., znak: [...],[...] Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego, działając na podstawie art. 92a ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o transporcie drogowym (Dz. U. z 2013r., poz. 1414 j.t. - dalej powoływanej jako u.t.d.), nałożył na A.B. prowadzącego działalność gospodarcza pod nazwą [...] (dalej jako: skarżący) karę pieniężną w łącznej wysokości 20.000 złotych za naruszenia obowiązków i warunków przewozu drogowego, stwierdzone protokołem kontroli z dnia 27 listopada 2014r. Organ wyjaśnił, że przedmiotem kontroli było m.in. sprawdzenie wymogu instalowania i użytkowania tachografów zamontowanych w pojazdach samochodowych będących w prawnej dyspozycji kontrolowanego w okresie objętym kontrolą. Ponadto sprawdzono, czy kierowcy wykonujący przewozy w imieniu i na rzecz kontrolowanego przedsiębiorcy używają wykresówek/kart kierowców w każdym dniu pracy. W toku czynności kontrolnych szczegółowej analizie został poddany czas pracy (na podstawie okazanej do kontroli ewidencji czasu pracy kierowców) 16 kierowców, a także obowiązek wykonywania przepisów dotyczących stosowania urządzeń rejestrujących samoczynnie prędkość jazdy, czas jazdy i odpoczynku oraz aktywność kierowcy. Zdaniem organu I instancji, przeprowadzona kontrola ujawniła: naruszenie obowiązku wczytania danych z karty kierowcy - za każdego kierowcę; naruszenie obowiązku wczytania danych z urządzenia rejestrującego - za każdy pojazd; skrócenie dziennego czasu odpoczynku, o czas powyżej 15 minut do jednej godziny, za każdą następną rozpoczęta godzinę; niezarejestrowanie za pomocą urządzenia lub cyfrowego urządzenia rejestrującego na wykresówce lub karcie kierowcy wskazań w zakresie prędkości pojazdu, aktywności kierowcy i przebytej drogi; przekroczenie maksymalnego czasu prowadzenia pojazdu bez przerwy o czas powyżej 15 minut do 30 min. i za każde następne rozpoczęte 30 min.; nieokazanie podczas kontroli w przedsiębiorstwie wykresówki, danych z karty kierowcy, z tachografu cyfrowego lub dokumentu potwierdzającego fakt nieprowadzenia pojazdu, za każdy dzień. Za powyższe naruszenia, szczegółowo opisane w decyzji, organ I instancji naliczył stosowne kary uwzględniając wysokość kar pieniężnych przewidzianą za te naruszenia kolejno pod pozycją: 6.3.11, 6.3.12, 5.3.1, 5.3.2, 5.2.1, 5.2.2, 6.2.1, 6.3.7, załącznika nr 3 do ustawy o transporcie drogowym - organ przytoczył poczynione ustalenia faktyczne względem każdego ze stwierdzonych naruszeń oraz obowiązujące w tym zakresie przepisy prawa krajowego i unijnego. Stwierdził przy tym, że skarżący miał wpływ na powstałe naruszenia obowiązujących przepisów, gdyż jako właściciel firmy miał obowiązek zapewnienia takiej organizacji pracy, w tym nadzoru nad pracą kierowców, aby nie kolidowało to z obowiązującymi przepisami prawa.
Odwołanie od ww. decyzji złożył skarżący, wniósł o uchylenie w całości oraz umorzenie postępowania administracyjnego, wskazując na naruszenie art. 92c u.t.d poprzez wszczęcie postępowania pomimo, że przedsiębiorca nie miał wpływu na powstanie naruszeń i nie mógł ich przewidzieć, oraz naruszenie art. 92b u.t.d poprzez nałożenie kary pieniężnej, pomimo że przedsiębiorca zapewnił właściwą organizację oraz dyscyplinę pracy.
Decyzją z dnia [...] lutego 2016 r., Nr [...], Główny Inspektor Transportu Drogowego (GITD) utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu tego rozstrzygnięcia, przytaczając treść mających zastosowanie w sprawie przepisów ustawy o transporcie drogowym, organ odwoławczy podniósł, że fakt: skracania dziennych okresów odpoczynku przez kierowców, nieokazania wykresówki lub danych cyfrowych dokumentujących czynności kierowcy do kontroli, nieterminowego pobierania danych cyfrowych z urządzenia rejestrującego, uchybienie 28 dniowemu terminowi na wczytywanie danych cyfrowych z kart kierowców, wykonywania przewozów drogowych bez jednoczesnej ich rejestracji jest bezsporny oraz potwierdzony materiałem dowodowym zgromadzonym w sprawie. Z kolei skarżący nie odniósł się w ogóle do przedmiotowych naruszeń. Dodatkowo stwierdził, że w sprawie nie zaistniały okoliczności wymienione w art. 92 c u.t.d. mogące wyłączyć odpowiedzialność przedsiębiorcy za stwierdzone naruszenie, tj. okoliczności sprawy i dowody nie wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Strona nie wskazała przyczyn, z powodu których nie okazała do kontroli wszystkich wymaganych wykresówek oraz danych cyfrowych. Nie znaleziono również podstaw do zastosowania art. 92b u.t.d. GITD podkreślił, że strona nie wykazała, aby organizacja i wykonywanie przewozów drogowych odbywała się w sposób wykluczający naruszenie przepisów z zakresu norm czasu pracy. Sam bowiem fakt przeszkolenia kierowcy z zakresu czasu pracy kierowców czy też podpisanie regulaminu obowiązującego w przedsiębiorstwie nie świadczy o tym, że wykonywanie przewozów drogowych w przedsiębiorstwie było prawidłowo zorganizowane. Dodatkowo podkreślono, że strona nie przedstawiła dowodów potwierdzających fakt prawidłowej organizacji zadań zlecanych swoim pracownikom. Strona w jakikolwiek sposób nie wykazała, aby przydzielała kierowcom zadania do wykonania w sposób umożliwiający przestrzeganie norm czasu pracy. Kierowcy wykonywali przewozy drogowe w oparciu o licencję na wykonywanie krajowego transportu drogowego osób udzieloną przedsiębiorcy A.B. Powyższe oznacza, iż to przedsiębiorca obowiązany był do prawidłowej organizacji zadań przewozowych, rozkładów jazdy, itd. Fakt posługiwania się przy obsłudze linii regularnych kierowcami współpracującymi z przedsiębiorcą w oparciu o umowy cywilnoprawne nie zwalnia przedsiębiorcy z obowiązku bieżącego nadzoru nad kierowcami. Organ wskazał ponadto, że w przypadku naruszeń polegających na skróceniu czasu dziennego odpoczynku dowodem w sprawie była sporządzona przez przedsiębiorcę ewidencja czasu pracy kierowców. Godziny pracy kierowców były z góry określone tak, że przestrzeganie przepisów ustawy o czasie pracy kierowców nie było możliwe. Dlatego też pouczanie kierowców o grożących im konsekwencjach naruszenia przepisów oraz przyjętego sposobu wynagradzania nie mają żadnego związku ze stanem faktycznym, gdyż nawet jeśli miały miejsce, to przedsiębiorca sam podjął decyzję, by ich harmonogram pracy już z góry był niezgodny z przepisami prawa.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie na wniósł A.B., składając zarzuty tożsame z zarzutami zawartymi w odwołaniu od decyzji organu pierwszej instancji.
Mając na uwadze powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz decyzji ją poprzedzającej w całości.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko.
Sąd I instancji, oddalając skargę, podkreślił że stan faktyczny, na którym opierały się organy obu instancji w kontrolowanym postępowaniu, pozostaje w istocie bezsporny. Skarżący nie kwestionował faktu skracania dziennych okresów odpoczynku przez kierowców, nieokazania wykresówki lub danych cyfrowych dokumentujących czynności kierowcy do kontroli, nieterminowego pobierania danych cyfrowych z urządzenia rejestrującego, uchybienie 28 dniowemu terminowi na wczytywanie danych cyfrowych z kart kierowców, wykonywania przewozów drogowych bez jednoczesnej ich rejestracji. Główny zarzut skarżącego koncentrował się wokół tego, że organy nie uwzględniły okoliczności, że nie miał on wpływu na zaistniałe naruszenia, wobec czego jego odpowiedzialność powinna być wyłączona na podstawie art. 92b i art. 92c u.t.d. Jak wskazał Sąd pierwszej instancji w niniejszej sprawie organy trafnie oceniły, że nie występowały okoliczności zwalniające przedsiębiorcę od odpowiedzialności. Podnoszone przez skarżącego argumenty dotyczące podejmowania działań informacyjnych i dyscyplinujących kierowców; podpisania przez kierowców oświadczenia, że znane im są zapisy ustawy o czasie pracy kierowców; zapewniania prawidłowych zasad wynagradzania i premiowania, które w żaden sposób nie zachęcają kierowców do podejmowania działań sprzecznych z prawem w okolicznościach faktycznych sprawy niniejszej nie są wystarczające do tego, by uwolnić się od odpowiedzialności za stwierdzone naruszenia na zasadzie art. 92b lub art. 92c u.t.d. Za takim stanowiskiem, w ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, przemawia charakter stwierdzonych naruszeń i ich powtarzalność przy jednoczesnym braku reakcji przedsiębiorcy. Oznacza to, że tolerował on te naruszenia i nie podejmowała skutecznych działań zapobiegawczych. Sąd pierwszej instancji podkreślił, że to na przedsiębiorcy ciąży obowiązek ustalenia, czy kierowcy, którymi się on posługuje przy wykonywaniu przewozu (niezależnie od formy prawnej takiej relacji - umowa o pracę, umowa zlecenia, czy tzw. samozatrudnienie) dopuszczają się naruszeń i to jego obciążają negatywne konsekwencje zaniedbań, zaniechań lub świadomych działań tych osób, skutkiem których jest poniesienie odpowiedzialności finansowej. Wpływ przedsiębiorcy na pracę, realizujących przewóz w jego imieniu i na jego rzecz, kierowców polega bowiem nie tylko na prowadzonych szkoleniach czy odbieraniu od nich oświadczeń o zobowiązaniu do przestrzegania przepisów itp., lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Przesłanki egzoneracyjne z art. 92c u.t.d odnoszą się do okoliczności o charakterze obiektywnym, a więc takich, których przy najdalej idących staraniach przedsiębiorca nie mógł i nie był w stanie przewidzieć. Nie można więc skutecznie powoływać się na treść tego przepisu w sytuacji, gdy to działający w imieniu i na rzecz przedsiębiorcy kierowca, działający w ramach powierzonych mu zadań dopuszcza się działań, za które ustawa przewiduje nałożenie kary. Mając na uwadze obiektywną odpowiedzialność przewoźnika za naruszenie sankcjonowanych karą pieniężną przepisów u.t.d, jak również jego odpowiedzialność za naruszenia przepisów, których dopuszcza się kierowca, wbrew wywodom skarżącego należy uznać, że przedsiębiorca ma wpływ na to, czy zatrudniani przez niego kierowcy dopuszczają się naruszeń, nawet jeśli są one przez nich umyślnie zawinione. Wpływ przedsiębiorcy na pracę, realizujących przewóz drogowy kierowców polega bowiem nie tylko na prowadzonych szkoleniach czasu prowadzenia, przerw i odpoczynków kierowcy, lecz przede wszystkim na doborze kadry w taki sposób, aby do naruszeń nie dochodziło. Skarżący nie wykazał również wystąpienia okoliczności ujętych tych przepisem - art. 92c u.t.d - nadzwyczajnych, niespodziewanych, które miałyby bezpośredni wpływ na powstanie stwierdzonego naruszeń, a których doświadczony i profesjonalny podmiot organizując przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. W analizowanym przepisie chodzi bowiem w istocie o okoliczności o charakterze wyjątkowym i nadzwyczajnym, a więc o sytuacje powstałe w warunkach niezależnych od przedsiębiorcy, np. klęski żywiołowe, katastrofy czy wprowadzenie na danym obszarze stanów nadzwyczajnych. Skoro więc wystąpienia tego rodzaju zdarzeń nie wykazano w niniejszej sprawie, stąd też na skarżącym spoczywają konsekwencje materialnoprawne zaistniałego z winy kierowcy (kierowców) naruszenia.
Skargę kasacyjną wywiódł A.B., podnosząc zarzuty:
- naruszenia przepisów prawa materialnego, tj:
- art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. poprzez jego błędną wykładnię skutkującą jego niezastosowaniem, co doprowadziło do przyjęcia, ze wyłączną odpowiedzialność za zaniedbania, zaniechania lub świadome działania kierowców skutkujące naruszeniem przepisów dotyczących transportu drogowego ponosi zatrudniający ich lub jedynie współpracujący z nimi przedsiębiorca, podczas gdy w okolicznościach niniejszej sprawy skarżący nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć;
- art. 92b ust. 1 i 2 u.t.d poprzez jego błędną wykładnię i w konsekwencji jego niezastosowanie, co w konsekwencji doprowadziło do nałożenia kary pieniężnej, mimo, że skarżący zapewnił właściwą organizację i dyscyplinę pracy oraz prawidłowe zasady wynagradzania niezachęcające do naruszeń czasu pracy lub warunków wykonywania przewozów;
- art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej poprzez jego niezastosowanie prowadzące do nieuwzględnienia zasady sprawiedliwości społecznej, choć za przewinienia kierowców odpowiedzialność powinni ponosić sami kierowcy, a nie zatrudniające lub jedynie współpracujące z nimi podmioty, nie posiadające możliwości bezpośredniego sterowania ich działaniem;
- art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej polskiej poprzez jego niezastosowanie i ukaranie skarżącego za uchybienia kierowców, co prowadzi do uprzywilejowania pozycji podmiotów dopuszczających się czynu sprzecznego z przepisami obowiązującego prawa.
Mając na uwadze powyższe skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i rozpoznanie skargi co do istoty poprzez uchylenie w całości zaskarżonej decyzji Głównego Inspektora Transportu Drogowego i poprzedzającej ja decyzji [...] Inspektora Transportu Drogowego oraz zasądzenia na swoją rzecz kosztów postępowania oraz rozpoznanie sprawy przez Naczelny Sąd Administracyjny bez wyznaczania rozprawy.
Organ wniósł rozpoznanie skargi kasacyjnej na rozprawie.
Naczelny Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga kasacyjna nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
Na wstępie przypomnienia wymaga, że zgodnie z art. 183 § 1 p.p.s.a., Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, biorąc jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania, a mianowicie sytuacje enumeratywnie wymienione w § 2 tego przepisu. Skargę kasacyjną, w granicach której operuje Naczelny Sąd Administracyjny, zgodnie z art. 174 p.p.s.a., można oprzeć na podstawie naruszenia prawa materialnego przez błędną jego wykładnię lub niewłaściwe zastosowanie oraz na podstawie naruszenia przepisów postępowania, jeżeli uchybienie to mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Zmiana lub rozszerzenie podstaw kasacyjnych ograniczone jest natomiast, określonym w art. 177 § 1 p.p.s.a. terminem do wniesienia skargi kasacyjnej. Rozwiązaniu temu towarzyszy równolegle uprawnienie strony postępowania do przytoczenia nowego uzasadnienia podstaw kasacyjnych sformułowanych w skardze. Wywołane skargą kasacyjną postępowanie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym podlega więc zasadzie dyspozycyjności i nie polega na ponownym rozpoznaniu sprawy w jej całokształcie, lecz ogranicza się do rozpatrzenia poszczególnych zarzutów przedstawionych w skardze kasacyjnej w ramach wskazanych podstaw kasacyjnych. Istotą tego postępowania jest bowiem weryfikacja zgodności z prawem orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego oraz postępowania, które doprowadziło do jego wydania.
Rozpoznając skargę kasacyjną we wskazanych powyżej granicach, Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że nie została ona oparta na usprawiedliwionych podstawach.
Przedmiotem oceny przez Sąd pierwszej instancji w niniejszej sprawie była decyzja wydana na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d.. Przepis ten ustanawia odpowiedzialność administracyjną podmiotów wykonujących transport drogowy, a odpowiedzialność ta ma charakter obiektywny (por. np. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2013r., sygn. akt II GSK 2460/11, dostępny w internetowej bazie orzeczniczej NSA). Znajduje ona zastosowanie do podmiotu wykonującego transport drogowy w przypadku wystąpienia zakazanego ustawą skutku i to niezależnie od tego, kto prowadził pojazd samochodowy. Natomiast sama ocena stosunku sprawcy do czynu nie mieści się w reżimie odpowiedzialności obiektywnej. Jej celem jest bowiem zapewnienie przestrzegania przez przedsiębiorców przepisów służących bezpieczeństwu powszechnemu, tj. zapewnieniu wykonywania transportu w sposób gwarantujący bezpieczeństwo na drogach, ochronę życia i zdrowia ludzkiego. Z tego punktu widzenia system sankcji przewidzianych przez przepisy ustawy o transporcie drogowym stanowi przejaw interwencjonizmu państwowego w sferę, która została uznana przez ustawodawcę za szczególnie istotną. Należy wskazać, że nałożona zaskarżoną decyzją sankcja administracyjna ma przede wszystkim znaczenie prewencyjne. Istotą kary administracyjnej jest przymuszenie do respektowania nakazów i zakazów. Za działalność przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy zawsze ponosi odpowiedzialność to przedsiębiorstwo, na nim spoczywa ciężar odpowiedzialności za ewentualne skutki działań osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje (por. wyrok NSA z 6 lipca 2011r., sygn. akt II GSK 716/10, dostępny j.w.). Powyższy przepis ustanawia domniemanie odpowiedzialności przedsiębiorcy. Dlatego też, co do zasady, bez znaczenia są okoliczności, w jakich doszło do powstania naruszeń u przedsiębiorcy.
Ustawodawca umożliwił przedsiębiorcy obalenie tego domniemania w sytuacji spełnienia określonych w u.t.d. przesłanek. Regulacje te stanowią wyjątek od generalnej zasady odpowiedzialności podmiotu wykonującego przewóz. Mianowicie, zgodnie z treścią art. 92b ust. 1 u.t.d., nie nakłada się kary pieniężnej za naruszenie przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerwach i okresach odpoczynku, jeżeli podmiot wykonujący przewóz zapewnił:
1) właściwą organizację i dyscyplinę pracy ogólnie wymaganą w stosunku do prowadzenia przewozów drogowych, umożliwiającą przestrzeganie przez kierowców przepisów:
a) rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 i (WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85,
b) rozporządzenia Rady (EWG) nr 3821/85 z dnia 20 grudnia 1985r. w sprawie urządzeń rejestrujących stosowanych w transporcie drogowym,
c) umowy europejskiej dotyczącej pracy załóg pojazdów wykonujących międzynarodowe przewozy drogowe (AETR), sporządzonej w Genewie dnia 1 lipca 1970r. (Dz. U. z 1999 r. Nr 94, poz. 1086 i 1087);
2) prawidłowe zasady wynagradzania, niezawierające składników wynagrodzenia lub premii zachęcających do naruszania przepisów rozporządzenia, o którym mowa w pkt 1 lit. a, lub do działań zagrażających bezpieczeństwu ruchu drogowego.
W orzecznictwie podkreśla się, że hipoteza art. 92b ust. 1 u.t.d. jest jasna i obejmuje swoim działaniem przypadki, w których naruszono normy dotyczące przestrzegania przez kierowców przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw i okresów wypoczynku. Koresponduje ona z rozdziałem II rozporządzenia (WE) nr 561/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z 15 marca 2006 r. w sprawie harmonizacji niektórych przepisów socjalnych odnoszących się do transportu drogowego oraz zmieniającego rozporządzenie Rady (EWG) nr 3821/85 i WE) 2135/98, jak również uchylające rozporządzenie Rady (EWG) nr 3820/85 (Dz. Urz. UE L nr 102, str. 1), który w artykułach 6-9 wskazuje, jaki może być dzienny czas prowadzenia pojazdu, wymagane przerwy oraz dzienne i tygodniowe okresy odpoczynku. Ustawodawca w tych wypadkach wskazał na możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorcy, o ile zostanie wykazane, że zorganizował i zdyscyplinował pracę przedsiębiorstw w sposób, który zapewniał osobom wykonującym na jego rzecz transport drogowy wykonywanie go zgodnie z obowiązującymi w tym zakresie przepisami. Nieprzypadkowo ograniczono możliwość wyłączenia odpowiedzialności przedsiębiorców w oparciu o tę normę prawną do przypadków naruszenia przepisów o czasie prowadzenia pojazdów, wymaganych przerw oraz okresów odpoczynku, warunkując je właściwą organizacją pracy i odpowiednim systemem wynagradzania, uznając, że skoro warunki te zostaną spełnione, przedsiębiorca nie będzie już miał interesu w naruszaniu ww. norm przez kierowców. Tak więc zarzut naruszenia w/w przepisu uznać należy za gołosłowny i bezpodstawny
Nie jest zasadny również zarzut naruszenia art. 92c ust. 1 pkt 1 u.t.d. Zgodnie z dyspozycją tego przepisu. nie wszczyna się postępowania w sprawie nałożenia kary pieniężnej, o której mowa w art. 92a ust. 1 pkt 1 u.t.d., na podmiot wykonujący przewóz drogowy lub inne czynności związane z tym przewozem, a postępowanie wszczęte w tej sprawie umarza się, jeżeli okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot wykonujący przewozy lub inne czynności związane z przewozem nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których podmiot nie mógł przewidzieć. Treść tego uregulowania nie pozostawia wątpliwości, że za stwierdzone naruszenia odpowiada podmiot wykonujący przewozy, chyba że okoliczności sprawy i dowody wskazują, że podmiot ten nie miał wpływu na powstanie naruszenia, a naruszenie nastąpiło wskutek zdarzeń i okoliczności, których wykonujący przewozy nie mógł przewidzieć. Przepis ten ma charakter wyjątkowy i podlega interpretacji ścieśniającej. Okoliczności wyłączające możliwość nałożenia kary administracyjnej z art. 92c u.t.d. były już przedmiotem licznych orzeczeń sądów administracyjnych. W ich świetle nie ulega wątpliwości, że okolicznościami, o których w nim mowa, mogą być wyłącznie sytuacje ponadprzeciętne, odbiegające od standardowych stanów faktycznych, takich, w których doświadczony i profesjonalny podmiot wykonujący przewóz drogowy, przy zachowaniu najwyższej staranności i przezorności nie był w stanie przewidzieć. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i takich rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Przedsiębiorca ma możliwość reagowania na działania osób, którymi posługuje się przy wykonywaniu transportu drogowego m.in. przez bieżącą kontrolę dokumentacji obrazującej czas pracy kierowcy i stosowanie w przypadku stwierdzenia naruszeń właściwych środków dyscyplinujących (por. m.in. wyrok NSA z dnia 13 stycznia 2015r., sygn. akt II GSK 2098/13; wyrok NSA z 15 października 2015 r., sygn. akt II GSK 1990/14; z 12 marca 2015 r., sygn. akt II GSK 262/14; z 14 kwietnia 2016r., sygn. akt II GSK 2527/14, dostępne j.w.). Sam zaś fakt, że winę za naruszenia ponosi kierowca, nie stanowi przesłanki zwalniającej przedsiębiorcę od odpowiedzialności (por. wyrok NSA z 25 września 2014r., sygn. akt II GSK 1027/13, dostępny j.w.). Akceptacja poglądu przeciwnego prowadziłaby do trudnych do zaaprobowania skutków, tj. przerzucenia odpowiedzialności za prowadzenie działalności gospodarczej, w jej najbardziej ryzykownym wymiarze, z przedsiębiorcy na jego kierowców (por. m.in. wyrok NSA z 17 listopada 2010r., sygn. akt II GSK 967/09 oraz powołany tam wyrok TK z 31 marca 2008r. w sprawie SK 75/06 publ. OTK-A 2008/2/30). Odpowiedzialność podmiotu prowadzącego działalność transportową jest bowiem ujęta w sposób rygorystyczny, mający na uwadze dążenie do zapewnienia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Stanowisko Naczelnego Sądu Administracyjnego zawarte w przywołanym orzecznictwie Sąd w składzie obecnie orzekającym w całości podziela.
Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdza również naruszenia art. 2 i 32 Konstytucji RP w sposób określony w pkt 3 i 4 petitum skargi kasacyjnej.
Na zakres obowiązków przewoźnika zwrócił uwagę Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 31 marca 2008 r. sygn. akt SK 75/06, podkreślając, że regulacje zawarte w ustawie o transporcie drogowym zmierzają do wymuszenia takiej organizacji pracy przedsiębiorstwa wykonującego transport drogowy, ażeby działalność ta odbywała się w sposób bezpieczny i bez zagrożenia życia, zdrowia i mienia innych osób. Sprawą przedsiębiorcy (przewoźnika) jest zawarcie takich umów i obmyślenie takich organizacyjnych rozwiązań, które będą dyscyplinować osoby wykonujące na jego rzecz usługi kierowania pojazdem. Skoro ustawa o transporcie drogowym nakłada mocą art. 92a odpowiedzialność za naruszenia obowiązków lub warunków przewozu drogowego na przedsiębiorcę, przewidując jednocześnie możliwość uwolnienia się od tej odpowiedzialności w przypadku wypełnienia przesłanek określonych w art. 92c ust. 1 tej ustawy, to stwierdzenie braku podstaw do zastosowania ostatniego z przywołanych przepisów nie stanowi naruszenia zasady sprawiedliwości społecznej oraz równości wobec prawa i równego traktowania przez władze publiczne. Skarżący poniósł bowiem karę za naruszenia przepisów prawa rangi ustawowej - ustawy o transporcie drogowym, a więc powszechnie obowiązujących, jako podmiot wykonujący działalność regulowaną tą ustawą i w ramach działań objętych przepisami tego aktu prawa. Nie ulega przy tym kwestii, że wyrażona w art. 32 Konstytucji RP zasada równości wobec prawa, oznacza, że wszystkie podmioty prawa (adresaci norm prawnych) charakteryzujące się daną cechą istotną (relewantną) w równym stopniu powinny być traktowane według jednakowej miary, bez zróżnicowań dyskryminujących lub faworyzujących. Nałożenie zaś kary na skarżącą kasacyjnie Spółkę (jako podmiot wykonujący przewóz) na podstawie art. 92a ust. 1 u.t.d. nie stanowi naruszenia konstytucyjnej zasady równości. Podkreślić należy, iż odpowiedzialność przedsiębiorcy wykonującego przewóz drogowy oparta na art. 92a u.t.d. ma charakter odpowiedzialności administracyjnej, nie jest oparta na zasadzie winy, a do stwierdzenia jej zaistnienia wystarczające jest - co do zasady - stwierdzenie naruszenia przepisów ustawy o transporcie drogowym przez wykonującego w imieniu przedsiębiorcy transport kierowcę, nawet jeżeli doszło do naruszeń w sposób niezawiniony przez przedsiębiorcę. Wynika to z ww. przepisu oraz art. 10 ust. 3 rozporządzenia (WE) nr 561/2005. Jest ona niezależna od odpowiedzialności kierowcy. Odpowiedzialność kierowcy bowiem odbywa się w trybie przepisów kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, co wynika z treści art. 92 ust. 1 i 5 u.t.d. i jest odpowiedzialnością odrębną opartą na zasadzie winy w stosunku do odpowiedzialności przedsiębiorcy. Natomiast przedsiębiorca odpowiada za skutki działania osób, którymi w wykonywaniu działalności gospodarczej się posługuje. W świetle powyższych rozważań nie można podzielić stanowiska kasatora , że przy takiej konstrukcji regulacji prawnych, odnoszących się do podstaw odpowiedzialności kierowców i przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą polegającą na wykonywaniu transportu drogowego mamy do czynienia z uprzywilejowaniem jednej grupy społecznej, którą stanowią pracownicy-kierowcy (por. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 18 września 2018r. sygn.. akt II GSK 2867/16).
Mając na uwadze powyższe Naczelny Sąd Administracyjny orzekł jak w pkt 1 sentencji wyroku - na podstawie art. 184 p.p.s.a.
Zawarte w pkt 2 wyroku orzeczenie o kosztach postępowania kasacyjnego znajduje oparcie w art. 204 pkt 1 i art. 205 § 2 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, http://orzeczenia.nsa.gov.pl/
Już dziś zamów dostęp
do IFK Platforma Księgowych i Kadrowych
- Codzienne aktualności prawne
- Porady i artykuły z najpopularniejszych czasopism INFOR wraz z bieżącymi wydaniami
- Bogatą bibliotekę materiałów wideo
- Merytoryczne dodatki, ściągi, plakaty
