Trybunał umarza na posiedzeniu niejawnym postępowanie, jeżeli wydanie orzeczenia jest zbędne lub niedopuszczalne. Taki stan rzeczy ma niewątpliwie miejsce, gdy zaskarżony przepis prawny był już przedmiotem kontroli jego zgodności z Konstytucją w innej sprawie rozpoznawanej przez Trybunał.
Skoro podstawą nałożenia mandatu była uprzednia zgoda skarżącego i dobrowolne przyznanie się do popełnienia wykroczenia, to oczywiście bezzasadne są zarzuty wskazujące na pozbawienie go prawa do ustalenia winy jednostki.
W sprawach rozpatrywanych w trybie postępowania cywilnego dla wyczerpania drogi prawnej warunkiem koniecznym i wystarczającym jest uzyskanie merytorycznego orzeczenia sądu II instancji.
O uznaniu konkretnego czynu zabronionego za wypadek mniejszej wagi decyduje w istocie ocena stopnia jego społecznej szkodliwości, postrzegana przez pryzmat przesłanek wskazanych w art. 115 § 2 k.k. W świetle tych przesłanek jest oczywiste, że masa posiadanych przez skazanego środków odurzających nie może być jedynym kryterium oceny stopnia społecznej szkodliwości czynu. W kontekście rozważanej kwestii
Zamiar (…), a raczej jego brak, na który powołuje się obrońca skazanej, jest faktem psychologicznym podlegającym takim samym regułom dowodzenia, jak pozostałe znamiona przypisanego skazanej przestępstwa. Wywody skarżącego, związane z tą kwestią, oceniać należy także jako oczywiście bezzasadne, gdyby postrzegać je przez pryzmat błędu co do okoliczności stanowiącej znamię (art. 28 § 1 k.k. - skazana
Istota rzeczy sprowadza się (…) do tego, że skazany wiedząc o rzeczywistym powodzie szkody, podał we wniosku o odszkodowanie nieprawdę, usiłując w ten sposób doprowadzić zakład ubezpieczeń do niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Postępowanie karne i postawiony skazanemu zarzut oraz przypisany mu czyn wiążą się zatem ze złożeniem tego samego wniosku o odszkodowanie, dotyczącego tego samego samochodu