MZ skraca termin wypłat za świadczenia zdrowotne w związku z koronawirusem

Resort zdrowia skraca termin wypłaty należności za udzielone świadczenia opieki zdrowotnej do 5 dni roboczych z obowiązujących obecnie 14 dni oraz przyspiesza ich rozliczanie - wynika z projektu zmian rozporządzenia dotyczącego ogólnych warunków umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej.

Projekt zamieszczony na stronach Rządowego Centrum Legislacyjnego przewiduje trzy rozwiązania, które mają usprawnić funkcjonowanie podmiotów oraz zapewnić im płynność finansową w obliczu rosnących przypadków osób chorych na COVID-19 w Polsce.

Jak przypomniano w uzasadnieniu do projektowanych zmian rozporządzenia Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ogłosiła stan pandemii dla zakażenia SARS-CoV- 2. W Polsce wprowadzono w trybie pilnym specustawę o przeciwdziałaniu COVID-19. Przewiduje ona wiele działań, które mają m.in. łagodzić skutki epidemii w różnych obszarach funkcjonowania państwa. Zmiany w rozporządzeniu wydanym na podstawie tej ustawy mają m.in. ułatwić sposób i tryb wypłaty należności podmiotom udzielającym świadczeń opieki zdrowotnej na podstawie umowy zawartej z Narodowym Funduszem Zdrowia.

Dotyczą one po pierwsze skrócenia terminów wypłaty należności za udzielone świadczenia opieki zdrowotnej do 5 dni roboczych (z aktualnych 14 dni). Dzięki temu przepływ środków ma być szybszy. Po drugie rozliczanie tych świadczeń ma odbywać się dwa razy krócej, czyli do 7 dni. To z kolei pomoże świadczeniobiorcom w utrzymaniu płynności finansowej. Po trzecie, jak wynika z oceny skutków regulacji, zmiany mają na celu umożliwienie wypłaty wynagrodzenia podmiotom zmniejszającym wolumen udzielanych świadczeń w związku z ograniczeniem działalności.

Przedłożony projekt zmian ma wejść w życie z dniem ogłoszenia.

W Polsce od 4 marca, czyli momentu potwierdzenia pierwszego przypadku choroby COVID-19, zdiagnozowano 150 zakażeń koronawirusem. W trzech przypadkach choroba zakończyła się śmiercią. Dynamika rozprzestrzeniania choroby rośnie. Minister Zdrowia Łukasz Szumowski przewiduje, że w tym tygodniu będziemy mieli czterocyfrową liczbę osób zakażonych koronawirusem, a w poniedziałek objętych kwarantanną domową może być już kilkadziesiąt tysięcy osób.