INFOR.pl
Drukuj

W pierwszej kolejności firmy płacą pensje pracowników, podatki i składki ZUS

Wynagrodzenia pracowników, podatki do urzędu skarbowego i składki ZUS to zobowiązania, które polscy przedsiębiorcy płacą w pierwszej kolejności - wynika z badania „Priorytety płatności”. Mniejszym priorytetem są m.in. faktury wystawione przez kluczowych kontrahentów.

Z badania zrealizowanego na grupie mikro, małych i średnich firm na zlecenie Krajowego Rejestru Długów i firmy NFG, wynika, że 61 proc. przedsiębiorstw opóźnia płatności wobec swoich kontrahentów, choć 48 proc. zapewnia, że zdarza się to rzadko. Natomiast 0,6 proc. przyznaje, że to regularne działanie.

Trzecie miejsce pod względem ważności wydatków w polskich przedsiębiorstwach, za płacami i należnościami wobec Skarbu Państwa, zajmują podatki gminne (48,8 proc.) i duże kredyty firmowe (31,5 proc.). Mniej istotne są opłaty eksploatacyjne: czynsz, prąd, gaz i telefon – uważa tak co czwarta badana firma. Zdaniem przedsiębiorców, na dalszą pozycję można też przesunąć raty leasingowe (21 proc.).

Priorytetem dla mikro, małych i średnich firm są pensje pracowników – wskazało tak 74,4 proc. ankietowanych firm. W grupie tej , jak powiedział prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej Adam Łącki, 44,6 proc. przedsiębiorców uważa, że od tego, czy pracownicy dostaną pieniądze zależy funkcjonowanie firmy. Kolejne 40 proc. mówi, że pensje są najważniejsze, bo taka jest polityka firmy. Jest też grupa - niecałe 2 proc. - która przyznaje, że do wypłaty pensji na czas motywuje ich obawa przed karami i negatywnymi konsekwencjami. W ostatniej kolejności przedsiębiorcy wypłacają ponadstandardowe świadczenia dla pracowników: nagrody, premie i podwyżki. Deklaruje tak 62,4 proc. z nich.

Drugim rodzajem zobowiązań, w których płaceniu przedsiębiorcy wykazują się żelazną dyscypliną, są podatki należne Skarbowi Państwa – urzędom skarbowym i ZUS. Wskazało je 70,7 proc. firm. W tej grupie 37,3 proc. przedsiębiorstw postępuje w ten sposób, bo „takie jest podejście firmy”. Co dziesiąte stwierdza, że konsekwencje opóźniania opłat wobec Skarbu Państwa są zbyt niewygodne. Przedsiębiorcy tłumaczą, że „z kontrahentami można się porozumieć co do terminów, a z urzędami nie – za dużo tam biurokracji”.

Z kolei zobowiązaniem, które można odsunąć na później są faktury wystawione przez strategicznych kontrahentów i dostawców. Dla prawie 30 proc. przedsiębiorstw to ostania płatność na liście.

Jak wskazano, 18,7 proc. zobowiązań wobec kluczowych kontrahentów i 12,9 proc. w stosunku do pozostałych partnerów jest opłacanych przez przedsiębiorców w pierwszej kolejności. Co drugi przedsiębiorca przyznaje, że zostawia sobie te płatności na koniec. Jak podkreślił cytowany w badaniu Dariusz Szkaradek, prezes NFG, oznacza to, że ponad 80 proc. klientów, mimo wykonanej pracy lub zrealizowanego zlecenia, zmuszonych jest czekać na pieniądze, które im się należą - a przypadku małych i średnich firm już jedna niezapłacona faktura może zachwiać ich płynnością finansową.

"Jeśli strategiczny kontrahent nie dostanie pieniędzy na czas, współpraca między firmami może stanąć pod znakiem zapytania. Trzeba eliminować te problemy, ale nie poprzez kary, lecz kształtowanie rzetelności i odpowiedzialnego podejścia do finansów" - ocenił cytowany w badaniu ekspert Rzetelnej Firmy Andrzej Kulik.

Badanie przeprowadzono w styczniu 2020 r. przez firmę badawczą Keralla Research metodą wywiadów telefonicznych na reprezentatywnej grupie 500 mikro, małych i średnich firm.